piątek, 3 marca 2017

Trochę minęło zanim zebrałam się w sobie, by cokolwiek tu napisać. Może ja mam rozdwojenie jaźni? Albo może schizofrenie? Wiecie... To co chce przelać na papier, nie nadąża za moimi myślami. 

Chcę napisać książkę! WŁASNĄ książkę. Codziennie wieczorem, gdy kładę się do łóżka spać, mam tyle pomysłów. Hmmm... W sumie nawet z moich snów można by było napisać niezłą książkę. Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek pamięta lub oglądał Pana Kleksa, ale mi się aż przypomniało, jak w tych ich lusterkach zbierały się sny. Nie pamiętam tylko, czy to były same złe sny, które można było w tych lusterkach zobaczyć, czy wszystkie(jak ktoś oglądał proszę mnie oświecić). Fajnie by było móc tak sobie obejrzeć później te sny. Niezły byłby z tego film. Może bym dostała Oscara! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz